Sobota, 20.01.2018, imieniny: Fabioli, Miły, Sebastiana

Trwa konflikt w Arion-ie. Członek zarządu odwołany niezgodnie z prawem?

  • 12.12.2017, 09:45 (aktualizacja 12.12.2017 12:14)
  • MateuSz
Trwa konflikt w Arion-ie. Członek zarządu odwołany niezgodnie z prawem?
Czy spory między wspólnikami położą się cieniem na przyszłości szpitali Arion, w tym lecznicy w Gorzewie? Sprawa wydaje się bardziej skomplikowana niż można było przypuszczać. W oficjalnym komunikacie czytamy, że wniosek o ogłoszenie upadłości spółki jest nieważny, gdyż wnioskodawca - Piotr Ruciński został odwołany z zarządu. Tymczasem, Sąd Okręgowy w Lublinie uznał, że decyzja wspólników jest... nieważna. Dlaczego? I co to oznacza w praktyce?

Przypomnijmy, że na początku grudnia Piotr Ruciński złożył do Sądu Rejonowego Lublin-Wschód wnioski o ogłoszenie upadłości Arion Med i Arion Szpitale. Powoływał się m.in na fatalną sytuację finansową i konflikt wspólników.​ A konflikt niewątpliwie jest i wydaje się trawić spółkę od środka. 

Z treści komunikatu, który pojawił się na stronie Arion-u wynika, że P. Ruciński 7 listopada został odwołany z zarządu, w związku z czym złożony przez niego wniosek nie ma mocy prawnej. 

- [..] Piotr Ruciński nie był obecny na żadnym kolejnym zgromadzeniu wspólników. Nikt nie powołał pana Piotra Rucińskiego do zarządu, gdyż my jako wspólnicy większościowi stanowczo się temu przeciwstawiamy. Wnioski w tym zakresie zostały złożone do Krajowego Rejestru Sądowego.

Innego zdania jest jednak Sąd Okręgowy w Lublinie. Zgodnie z treścią postanowienia IX Wydziału Gospodarczego z dnia 2​0​ listopada, ważność uchwały wspólników w zakresie zmian w zarządzie została bowiem wstrzymana. W efekcie zawieszono również postępowanie przed VI Wydziałem Krajowego Rejestru Sądowego Sądu Rejonowego Lublin-Wschód.
  
Sąd uzasadnia, że zgodnie z umową spółki Arion ​Med​ sporządzonej w formie aktu notarialnego, zgromadzenie jest zdolne do podjęcia uchwał, jeżeli reprezentowane jest na nim co najmniej 2/3 kapitału zakładowego. Jak wynika zaś z protokołu zgromadzenia wspólników z dnia 7 listopada, na zgromadzeniu obecni byli dwaj wspólnicy (Stypiczyński i Radwański) reprezentujący łącznie 62% udziałów, a więc mniej niż 2/3. Sąd uznał również, że powód - P. Ruciński nie został poinformowany o planowanym zgromadzeniu wspólników w sposób zgodny z umową, czyli listownie, nie później niż 2 tygodnie przed zgromadzeniem.

To nie wszystkie wątpliwości, jakie Piotr Ruciński ma w stosunku do działań zarządu.

- Bezpośrednio po odbyciu zgromadzenia, pozostali wspólnicy - członkowie zarządu, dokonali przelewu 174 tys. zł ze spółki na prywatne konto jednego z członków, w sytuacji, gdy stan finansów spółki nie zezwala na wybiórcze zaspokojenie jednych wierzycieli kosztem drugich - twierdzi Ruciński. 

W zaistniałej sytuacji wydaje się, że wniosek o ogłoszenie upadłości spółki zostanie jednak rozpatrzony. A jak potoczy się konflikt między wspólnikami? I jaki będzie miał wpływ na przyszłość szpitala w Gorzewie? O sprawie będziemy informować na bieżąco.

MateuSz
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

marek
marek 12.12.2017, 22:05
piotrek Ty Cielaku jak mogles ublizac Ty mlodym Ty Parchu
Piotrek
Piotrek 18.12.2017, 21:46
marek...ochłoń, uspokój się, wycisz się i jeszcze raz powiedz powoli o co ci chodzi? Rozumiem, że masz problem ze sobą?
marek
marek 12.12.2017, 13:02
edzio pedzio na to jaki czlonek bo mnie kazdy czlonek interesuje
Piotrek
Piotrek 12.12.2017, 21:09
...a tak poza tobą to wszyscy zdrowi rozumiem?

Pozostałe