Środa, 13.12.2017, imieniny: Dalidy, Juliusza, Łucji

Afera w ubojni: Już 31 osób podejrzanych i 8 w areszcie

Afera w ubojni: Już 31 osób podejrzanych i 8 w areszcie
Prokuratura Regionalna w Łodzi wciąż bada sprawę zorganizowanej grupy przestępczej, która miała działać na terenie kutnowskiej ubojni. Po głośniej, grudniowej akcji służb, śledczy wciąż analizują zebrane materiały. Stawiane są kolejne zarzuty.

Jak informuje nas Krzysztof Bukowiecki z Prokuratury Regionalnej w Łodzi sprawa wciąż jest w toku. Śledczy nadal gromadzą materiały dowodowe poprzez oględziny dokumentów i przedmiotów zabezpieczonych podczas czynności wykonywanych pod koniec ubiegłego roku m.in. na terenie kutnowskiej ubojni. Śledczy wciąż uzyskują dokumenty po prowadzonych kontrolach skarbowych w zakresie działalności podmiotów objętych postępowaniem. Postępowanie ma charakter rozwojowy, stąd też ciężko prognozować, kiedy się zakończy. Śledczy nie są także w stanie powiedzieć, kiedy do sądu zostaną skierowane akty oskarżenia.

    - Śledztwo przeciwko Piero P. i innym podejrzanym o popełnienie przestępstw polegających na udziale w zorganizowanej grupie przestępczej oraz oszustw podatkowych pozostaje w toku. Zakres śledztwa jest sukcesywnie rozszerzany, w miarę gromadzenia materiału dowodowego. Aktualnie śledztwo dotyczy działalności 32 podmiotów gospodarczych, 31 osób ma status podejrzanego. Wobec 8 podejrzanych stosowane jest tymczasowe aresztowanie. Postępowanie nadal ma charakter rozwojowy – mówi Krzysztof Bukowiecki, rzecznik prokuratury regionalnej w Łodzi.

Przypomnijmy, że w grudniu ubiegłego roku na terenach kutnowskiej ubojni działania prowadzili policjanci Centralnego Biura Śledczego, Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, funkcjonariusze Straży Granicznej oraz pracownicy Urzędu Kontroli Skarbowej oraz Państwowej Inspekcji Pracy.

Ustalono, że Włoch, Piero P., właściciel ubojni, może kierować zorganizowaną grupą przestępczą której działalność uszczupliła skarb państwa, wyłudzając podatek VAT na kwotę ok. 35 mln. zł. Kierujący zorganizowaną grupą przestępczą na potrzeby działalności utworzyli ponad 30 firm w całej Polsce. Przedsiębiorstwa – „słupy” powstały po to, by utrudnić organom kontroli skarbowej i Policji ujawnienie procederu.

Fikcyjne firmy dla wspomnianej ubojni generowały ogromne ilości faktur dotyczących rzekomego zatrudnienia, szkolenia, wyżywienia i zakwaterowania pracowników. Faktury te były podstawą do wykazania przez ubojnię kosztów działalności. Oprócz tego, w zakładzie Pini Polonia ujawniono 140 Ukraińców oraz 244 Polaków pracujących bez umów o pracę.

Bartosz Nowak
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

fakt
fakt 2.10.2017, 14:13
Jeszcze powinna prokuratura zająć się tym kolesiem zTrębek co gnojowice i inne odpady z Pini po polach rozlewa.
Legion
Legion 2.10.2017, 22:10
Ta on ma firme utilizującą sicieki w 70 % składające sie z wody jest to na legalu ale to ze wylewa zupełnie co innego to już jego zmartwienie cwaniaczki też wpadają

Pozostałe